Wpisy użytkownika Sayori Nekomori z dnia 29 listopada 2014

Liczba wpisów: 1

sayorinekomori
 
Sayori Nekomori: Iść, ale po co? Jaki jest tego sens? To już nie jest życie, tylko jałowa egzystencja. Może powinnam to zakończyć. Jak najszybciej. Jak najdalej. Zrobić to szybko i odejść. Stawiam powoli kroki. Jeden za drugim. Nie wiem dokąd zmierzam, ważne, że daleko. Głowę mam spuszczoną. Nie zamierzam jej podnosić. Nie chcę patrzeć na te wszystkie szczęśliwe twarze. Wtedy boli bardziej. Ich uśmiechy wbijają się w moje serce jak sztylety z trucizną. Rozlewa się po moim wnętrzu wyniszczając całą mnie. Nawet duszę. Iść, ale po co? Aby poczuć się szczęśliwą. Tu nie znajdę tego. Jest jedyny sposób, aby wreszcie pozbyć się tego okrutnego uczucia samotności i bólu i zastąpić go wolnością ducha i wszechogarniającym szczęściem. Idę, aby wyjść na powitanie świtu i Jego. Weźmie mnie w swe objęcia i powie, jak kocha swoje dziecko. Idę spotkać mojego Ojca. Nikt nawet nie zauważy. Jestem niewidzialną istotą, która zaraz zakończy swój marny żywot. Zaraz zacznie świtać, a stalowy strażnik zabierze mnie do Pana. Stoję na peronie i patrzę w beton. Słyszę dzwonki. Szlabany opadają. Zbliża się. Moje zbawienie. Moje wyzwolenie. Moja przepustka do szczęśliwego życia. Już widzę światła. Stalowy strażnik trąbi na moje powitanie. Uśmiecham się do siebie. "Będę szczęśliwa" powtarzałam jak modlitwę, której uczyłam się w dzieciństwie. Jeszcze tylko chwilkę. Tylko sekundy i spotkam się z Nim. Da mi szczęście, którego tu nie zaznałam. Trzy... dwa... Jeden. Skoczyłam pod koła stalowego strażnika. Nie poczułam nic.
  • awatar Dath: No kochana widze potencjal xd nie widzialam jeszcze zbyt duzo twoich mrocznych wydan ale podoba mi sie :) :* moze i ja w koncu cos napisze xd
  • awatar turkusowaa: fenomenalne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›